Dzień bez samochodu

Niedawno w Rydze odbył się dzień bez samochodu. Mieszkańcy zorganizowali ciekawą akcję, uświadamiającą ile miejsca zajmuje przeciętny samochód. Kilkoro rowerzystów zbudowało metalowe konstrukcje o wymiarach samochodu i wyjechało nim na ulice. Akcja miała pokazać jakie są dysproporcję pomiędzy rowerem a samochodem.

 

Myślę, że taka akcja nie ma kompletnie sensu. Każdy wie, jak wygląda samochód i jak rower. Taka konstrukcja na drodze generuje jedynie niebezpieczeństwo. Fajnie byłoby zwrócić uwagę na inny element, np. brak ścieżek rowerowych, brak miejsc dla rowerów, brak kultury kierowców, brak wyobraźni rowerzystów lub uświadomienia korzyści społeczeństwu na temat jazdy rowerem i stosowanie nagród za korzystanie z tego środka transportu.

Reklamy