Po zapachu do kasy: marketing sensoryczny

Wyobraź sobie zapach świeżo upieczonego chleba. Z czym Ci się kojarzy? Jedni odpowiedzą dom, drudzy piekarnia.
Sklepy wykorzystują zapach świeżego pieczywa, które zostało wyjęte prosto z pieca, aby podziałał na Twoje zmysły.

 

marketing sensoryczny a zapach chleba

Kto nie lubi zapachu świeżo zrobionego pieczywa?

Zapach jako wabik

Gdy wstawiłam do pieca swoje pszenno – żytnie bułki, wpadła do mnie koleżanka. Po mieszkaniu zaczął rozchodzić się zapach świeżego chleba. Zachwycona koleżanka stwierdziła, że uwielbia do mnie przychodzić, bo tak ładnie pachnie i kojarzy jej się ten zapach z domem babci. Pomyślałam sobie ” no tak, a to przychodzisz dla mnie, czy dla świeżej bułeczki”. Uświadomiłam sobie po chwili, że przecież firmy tez wykorzystują takie zabiegi w swojej działalności.

Na hasło „Sephora”, „Dougles”, „Mango” jestem w stanie przywołać zapach tego miejsca. Kawiarnie Starbucks, pomimo że byłam tam kilka razy tez jestem w stanie opisać: przyjazny design, nienachalna muzyka, unoszczący się zapach kawy. Sam Starbucks wpadł na ten pomysł w latach 80, miało tworzyć „sensoryczne doświadczenie”, gdzie klient jest zaangażowany na poziomie „umysłu i serca”.

Marketing sensoryczny

Marketing sensoryczny to rozwijający się trend, który wdrażają firmy, aby dotrzeć do naszego portfela i podświadomości.
W takiej strategii wykorzystują zapach, muzykę i szeroko pojęte aspekty wizualne. Badania pokazują, że taki marketing działa, a my jako klienci ulegamy temu bez udziału naszej świadomości. Zapach jest jest ważnym elementem, w ocenie całości miejsca lub usługi.  Firmy lubią go wykorzystywać w budowaniu świadomości marki i własnego wizerunku. W Polsce ten zabieg jest stosowany od około 2005 roku. Jest niewiele polskich firm, które wykorzystują marketing sensoryczny. Ale coraz więcej powstaje tych, które takie usługi świadczą. Należy do nich m. in IMS – spółka, zajmująca się audiomarketingiem, czy aromamarketingiem.
Opisują dokładnie na swoich stronach, co to jest i jak funkcjonuje. Więcej na: http://www.ims.fm/jak-wykorzystac-zapach-w-procesie-sprzedazy,43.html

Dlaczego marketing sensoryczny działa?

Przede wszystkim buduje to nasze doświadczenie, które może zostać potem zmonetyzowane. Dotychczas panowało przekonanie, że to wzrok jest naszym dominującym zmysłem. Ten pogląd runął wraz z badaniem Rachela Herza, który badał wpływ trzech zmysłów na wspomnienie. Okazało się, że najlepiej zapamiętywane bądź najsilniejsze były te wywołane przez zapach. Stąd wykorzystanie zapachu w strategii marketingowej ma uzasadniony sens!.

Advertisements

One thought on “Po zapachu do kasy: marketing sensoryczny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s